The Walking Dead S03E01 Made to Suffer [spoilery]

Delikatnie się rozczarowałem, oczekiwałem czegoś więcej, że ten odcinek wgniecie mnie w ziemię. Tak nie było, ale mogę się założyć, że to będzie jeden z najlepszych odcinków w tym tygodniu, a poziomem i tak wiele nie odbiegał od poprzednich. Po prostu miałem za wysokie wymagania. W sumie nie podobała mi się tylko przypadkowość z początku odcinka – nowa grupka ocalałych trafia do więzienia jak główna obsada jest w Woodbury. Jednak reszta zrealizowana fachowa. Dramatyczna walka o przeżycie, trudna decyzja, a potem uratowanie przez Carla. I kolejna trudna decyzja jak przywódca jest zmuszony rozwalić łeb. Podoba mi się zachowanie Carla, zmienił się i dostosował. Pilnuje grupy tak jak jego ojciec oraz jest nieufny do nowych w końcu niewiadomo kim oni mogą być. Podoba mi się, że Tyreese zgadza się z jego zachowaniem. Te dwie grupki będą do siebie pasowały, a świeża krew się przyda podczas bronienia więzienia. Oczywiście jeśli szybko się zasymiluja bo równie dobrze może dojść do konfliktów między nimi, ale wolałbym to pierwsze. W więzieniu była jeszcze jedna dobra scena z Axelem jak uznał Carol za lesbijkę. Dobry przerywnik!

TWD_GP_308_0807_0144_FULL

Najwięcej działo się w Woodbury i ta akcja była efektowna. Odbijanie Glenna i Maggie może i nie było zbyt skuteczne bo z cichej infiltracji były działania na pełną skalę. Podobało mi się znowu zachowanie Glenna, ta jego siła i zdeterminowanie. Mocne było jak wyłamał kości by potem użyć ich jako broni, a potem mówił że da radę mimo że był w krytycznym stanie. To zdecydowanie jedna z moich ulubionych postaci.

Zabili Oskara. Oskar się nazywał, nie? Jego śmierć jest mi obojętna i dobrze, że padło na niego bo to znaczy, że inni ocaleli. Andrea mogła zginąć, ale patrząc na końcówkę dobrze że tak się nie stało. Pytanie tylko czy teraz pomoże w ucieczce Darylowi? To by było prawdopodobne. Chyba, że Rick z grupką postanowią jeszcze drugiego najazdu. To na pewno by nie było łatwe. Pytanie też co się stanie z Merlem? Gubernator się na nim zemścił, w więzieniu też nie ma czego szukać więc najlepiej jakby zginął.

Wspaniałą sceną była walka Michone z Gubernatorem. Nie lubię jej bo nic nie mówi i skrywa wiele tajemnic, ale to jak odkrywała jego tajemnice było mocne. Pierw akwaria, potem przetrzymywaną dziewczynkę, a potem odkrycie, że ona tak na prawdę jest zombie. Świetne było zachowanie Philipa, jego błaganie by nie robić nic dziewczynce, a następnie szał, walka i rozpacz. Świetnie zagrane! Wtargnięcie Andrei i jest oskarżycielski wzrok – świetne! I potem szok po zobaczeniu główek szwendaczy. Naprawdę niesamowita scena. Ciekaw jestem jak teraz zmieni się postać Gubernatora i czy stanie się bardziej bezwzględny.

Miłą niespodzianką było też pojawienie się Shane’a, a raczej przewidzenie Ricka. Czy to znaczy, że ma wyrzuty sumienia? Czy może zabijanie ludzi wciąż mu przychodzi ciężko? A może to oznacza, że walka z ludźmi jest gorsza od tej z zombie? A może to nic nie znaczy, a tylko miło było mieć aktora na planie? W każdym bądź razie miły gest dla widzów.
TWD_TR_308_0802_0201_FULL
Druga połowa sezonu zapowiada się naprawdę dobrze. Pierw walka braci na arenie, a potem konflikt więzienia z miasteczkiem przez całą serię do tego nowa grupa. Nie zabraknie napięcia i popychania bohaterów do granic swoich możliwości. Szkoda tylko, że powrót Żywych trupów dopiero w lutym.

OCENA 5-/5

Reklamy