Hyde Park #5

Wszystko co piękne musi się kiedyś skończyć. Tak właśnie jest z serialami w maju. Najburzliwszy okres za nami i można na spokojnie ocenić mijający sezon. Ja na razie za mną dwie ramówki z pięciu. W takim tempie wyrobie się przez najbliższe 10 dni. Przynajmniej powinienem. Jak odebrałem ostatnie finały? Głównie źle. HIMYM było śmieszne, ale cliffhanger zniechęcający. W The Vampire Diaries odwrotnie – cały odcinek słaby, ale końcówka intrygująca. Jednak przez to, że przez cały sezon ich poziom był dość nierówny postanowiłem dać sobie z nimi spokój na jakiś czas. Nie mogę tego powiedzieć o Nikicie bo w tym przypadku od września do końca maja odcinki były emocjonujące. Oby tak dalej. Community jeszcze nie widziałem, ale mi się nie śpieszy. Mam cztery odcinki i rozłożę sobie je w czasie żeby skrócić przerwę. Teraz przez najbliższe dwa tygodnie tylko Game of Thrones. W międzyczasie nadrabianie. Wróciłem do The Good Wife i Person of Interest i żałuję że dopiero teraz. Bardzo dobre odcinki ostatnio widziałem. Dokończyłem też Covert Affairs. Serial przeciętny, ale jak już pisałem nie lubię zostawiać niedokończonych spraw. Finał był bardzo słaby jak i cały drugi sezon. Teraz czas przemęczyć House of Lies do końca. Chociaż będzie można sobie popatrzeć na Kristen Bell.

Kończę Taniec ze Smokami. Wiem, idzie mi jak po grudzie ale to tylko dlatego że nie mam zbytnio czasu na książki. Chociaż kilka denerwujących elementów też by się znalazło. Nie rozumiem po co dawać rozdziały niektórym postacią. Victarion? Serio? A podobno w Winds of Winter swoje 5 minut ma dostać też Aaron Mokra Czupryna… Oczywiście Martin znowu musiał zabić moją ulubioną postać. Wybaczam mu bo scena była świetnie napisana i brakowało tylko „Et tu, Brute?”. Chociaż podobno ta postać wcale nie jest martwa. Przekonamy się w serialu bo z pewnością wyprzedzi on swój literacki pierwowzór w tempie wydarzeń.

Przyszedł 15 maja, a z nim premiera Diablo 3. Takiej małej gierki w którą zagrywają się dzieciaki z podwórka. A raczej ponad 2 mln „dzieciaków”. Recenzje są mieszane, ale i tak muszę to mieć szczególnie jak ludzie opowiadają jak się w to gra. Dodatkowo Mięsny Jeż w roli przeciwnika czy Pastorał Nathanka jako broń jeszcze bardziej zachęcają. Jest też jakiś easter egg o Lost. Trzeba odkładać kasę, ponownie wkroczyć w świat Sanktuarium i ubić raz na zawsze tytułowego bydlaka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s